14 grudnia 2016

My opinion ideal world

***
Rozmawiałam przed chwilą przez długi czas z kolegą o tym jakie mamy poglądy na świat. 
Nigdy nie rozmawiałam z nim, ani z nikim z naszej 'ekipy' na poważnie. Jesteśmy wszyscy znajomymi, może o niektórych mogłabym powiedzieć przyjaciele jeśli czuje do nich zaufanie i wiem że zawsze mi pomogą, ale u mnie o miano przyjaciela trzeba się starać. Dużo razy się zawiodłam i teraz potrzebuje kilku dobrych lat znajomości z kimś żeby móc go tak nazwać. 

Praktycznie nikomu nie ufam, mam jakiś dar do poznawania jaki człowiek jest poprzez jego zachowanie. Zazwyczaj od razu mogę poznać czy facet jest chamem czy dżentelmenem. Czy jest wrażliwy, ale to w sobie skrywa i nie chodzi mi tu o udawanie twardziela, czy po prostu jest bez uczuć. 

Moje poglądy :

Może jestem trochę staroświecka, ale kompletnie nie zgadzam się z feministkami. Jeśli o mnie chodzi to żałuje, że kobiety wywalczyły to równouprawnienie. Kobieta powinna być kobietą, sprzątać w domu, opiekować się dziećmi. Pracować również, a raczej dorabiać na swoje potrzeby, na ubrania dla dzieci i męża, na kosmetyki pielęgnacyjne, a facet powinien pracować na utrzymanie mieszkania/domu, płacić za prąd, wodę, jedzenie itp. 
Uwielbiam kiedy mężczyźni otwierają kobietą drzwi, odsuwają krzesło, całują w rękę widzę w tym jakieś tam piękno i uważam, że ciężko jest znaleźć w tych czasach takiego mężczyznę. 


Wiem, że ile ludzi tyle opinii i nie każdy może się ze mną zgodzić. 
Co wy myślicie na ten temat?

12 grudnia 2016

Boring reality

Nie pisałam przez weekend bo nie było czasu. Pomagałam koledze w sprzątaniu nowego mieszkania i egzamin semestralny z matematyki w sobotę. Już raczej tak będzie, że w weekendy nie będę obecna na blogu. Tylko wtedy wychodzę z domu i muszę udawać, że wszystko jest okej. Zmieniam się na kogoś kim nie jestem tylko po to żeby nie było pytań.

Znowu początek nowego tygodnia co oznacza, że wracam do szarej rzeczywistości. Ciągle sama i smutna. Śpię cały dzień i nie wychodzę z łóżka bo po co? to wszystko jest bez sensu. Wiem, że marnuje czas, że powinnam korzystać z życia, ale jeśli ktoś nie chce żyć to nie potrafi korzystać.
Oglądam tylko na zmianę American Horror Story i Skins. Skończę jedno i zaczynam drugie. To pomaga mi zająć myśli, no i właśnie to są moje ulubione seriale, Znam je na pamięć, a i tak namiętnie oglądam.

Zapraszam was do ankiety po prawej stronie. Jestem ciekawa co może was interesować i co chcecie czytać.


8 grudnia 2016

Dream - My second life

Kocham śnić, mogę przeżywać przygody w których jeśli coś schrzanię nie będę musiała żałować  i naprawiać błędów które popełniłam. Znacznie bardziej to wolę niż realne życie i boję się, że coraz bardziej się w to zagłębiam. Kiedy nie daję rady dłużej spać i się budzę to chce mi się płakać, że muszę wrócić do tego nudnego realnego życia. Tam spełniam marzenia i przeżywam takie rzeczy które nie są możliwe w rzeczywistości. Staram się spać jak najdłużej. Przez to też tracę kontakt z ludźmi. Czy żałuję? Nie wiem, wiem tylko, że bliscy z moich snów nie sprawiają mi przykrości.

Od jakiegoś czasu mam zaburzenia snu chociaż jakby dobrze popatrzeć to mam je od dobrych kilku lat. Zawsze miałam problem z zaśnięciem w nocy i obudzeniem się rano. Kiedyś brałam leki nasenne które przepisał mi psychiatra, ale musiałam je odstawić bo były zbyt silne. Teraz wygląda to tak że nie śpię do 5 rano, a wstaje po godzinie 16.  Dlatego też piszę tak późno posty.

Wolę to wymyślone życie z wieloma przygodami. Nie pamiętam takiego dnia żebym nie śniła, zawsze mam pełne sny. Pamiętam je tylko z rana, ale to mi pozwala przetrwać do następnego zaśnięcia.

Bardzo dziękuję za coraz więcej przemiłych komentarzy :*                                                  

   
Obudził mnie dzisiaj taki piękny zachód słońca. 
Jak jest z wami? Lubicie śnić? 

7 grudnia 2016

Some sxplanations

Dlaczego odeszłam?
Myślę, że przez gimnazjum. Dużo nowych osób i brak czasu skłoniło mnie do zaprzestania blogowania. Może się wstydziłam tego. Wtedy jeszcze nie było to aż tak normalne opisywanie swojego życia innym ludziom. W gimnazjum było ciężko, a właściwie w trzeciej klasie. Tak jak mówiłam pojawiła się u mnie depresja, wtedy sobie z tym nie radziłam. Nagle psycholodzy, później psychiatrzy, leki, szpital psychiatryczny. Być może kiedyś napiszę o tym osobny post jeśli ktoś zechce. 

Obecnie jestem w 3 klasie liceum szkoły zaocznej. Mam zajęcia 4 razy w miesiącu. Problem polega na tym, że i tak na większości z nich mnie nie ma. Mój stan psychiczny trochę się pogorszył ostatnimi czasy. Nie za bardzo chcę o tym rozmawiać z kimś z moich bliskich. Nie chce ich znowu tym wszystkim martwić. Myślę, że to skłoniło mnie do odnowienia bloga. Nawet jeśli nikt nie będzie go czytał to mogę tu w jakiś sposób porozmawiać sama ze sobą. Mogę wyrzucić to co siedzi w mojej głowie. Jeśli jednak zjawi się ktoś kto zechce do mnie napisać, wesprzeć mnie lub podzielić się ze mną podobnymi problemami, to bardzo mnie to podniesie na duchu i własnie dlatego tu pisze a nie na zwykłej kartce papieru. 

Z całego serca dziękuję każdemu kto odwiedza i czyta mojego bloga! 

                                     
                                     


6 grudnia 2016

I decided to try again

Postanowiłam spróbować jeszcze raz. Może to dziwne po tylu latach. Pozostawiłam tego bloga na ponad 5 lat. Przez ten czas jak możecie się domyśleć bardzo wiele się u mnie wydarzyło. Przeszłam przez całe gimnazjum, byłam w technikum, ale wyszło tak, że wylądowałam w szkole zaocznej i teraz pozostało mi pół roku nauczania. Później wybieram się na studium kosmetyczne i jestem w trakcie otwierania swojego gabinetu. Układa się całkiem dobrze można tak pomyśleć, niestety mój umysł chyba nie jest gotowy na to wszystko, to całe dorosłe życie. W trakcie mojej nieobecności popadłam w depresje. Męczę się z nią od jakiś 3 lat. Są gorsze i lepsze dni. Staram się.

Próbowałam odszukać kilka moich ulubionych blogów z tamtych czasów i pozostał tylko jeden blog, który zresztą czytałam namiętnie przez te 5 lat kiedy tylko Klaudia wstawiała posty:   POPPY

Także mam nadzieję, że tym razem nie zrezygnuje z pisania.
Postaram się opisać coś więcej o czasie w którym mnie nie było.
Pozdrawiam wszystkich i jestem ciekawa czy ktoś kto wcześniej mnie czytał, powróci.